Wróć do poprzedniej strony

5 wskazówek, które pomogą Ci poprawić Twój styl pisania

Kamila Trzepizur
Junior Social Media Specialist

Pisać każdy może, trochę lepiej lub… dużo lepiej!

Copywritingiem zajmuję się już od kilku lat i dobrze wiem, że styl pisania można poprawić i wypracować, tak jak sylwetkę czy kondycję – dzięki systematycznemu treningowi.

Tworzysz teksty do mediów społecznościowych? Opisy produktów na stronę sklepu? A może tworzysz materiały promocyjne dla swojej firmy? Jeśli chcesz poprawić styl, a tym samym jakość swoich tekstów, w poniższym artykule znajdziesz 5 wskazówek, które Ci to ułatwią.

1.Nie wpadaj w pułapkę „za proste, mało kreatywne” i używaj prostych słów.

Zapewne znasz powiedzenie mówiące o tym, że „siła tkwi w prostocie”. Cóż, jest w nim sporo prawdy. Tworząc teksty użytkowe, chcemy być przede wszystkim dobrze zrozumiani, a nasz przekaz ma być dla odbiorcy czytelny. Zapewni nam to unikanie skomplikowanych, niewiele mówiących określeń, przez które czytelnik koncentruje się na ich znaczeniu, gubiąc sens komunikatu. Naturalnie, czasem ma ono uzasadnienie – np. kiedy tekst ma na celu stworzenie kontekstu lub wrażenia wyrafinowania, czy odpowiedniego skojarzenia z branżą lub produktem (np. w przypadku marek luksusowych). W każdym innym przypadku warto stawiać na proste słowa. Czym właściwie są owe „proste słowa”? To takie, które nie posiadają w naszym języku prostszego odpowiednika. Pamiętaj, że dobrze napisany tekst jest transparentny – skupia uwagę na przekazie, a nie na tym, jak jest napisany.

2. Pisz krótkimi zdaniami.

Poproszeni o recenzje książki, którą ostatnio czytaliśmy, często opowiadamy, że czyta się ją łatwo lub szybko. Skąd taki wrażenie? To efekt dynamiki, która budowana jest przez krótkie zdania. Długie zdania, na kilka lub kilkanaście linijek, są trudniejsze w odbiorze, co może sprawić, że staniemy się niezrozumiali dla odbiorcy. Krótkie zdania pozwalają wyraźnie wybrzmieć istotnym informacjom i mają bardziej perswazyjną formę.

3. Unikaj strony biernej.

To niestety wszechobecna w naszej kulturze komunikacyjna przypadłość. Mowa tu o stwierdzeniach takich jak „zabrania się” czy „uprasza się”. Jej „urzędniczy” charakter sprawia, że zwroty te brzmią jak rozporządzenie czy zakaz lub nakaz. Takie językowe potworki są zwyczajnie sztuczne, a czasem nawet śmieszne. Bywają ciężkie do przyswojenia – nie wiadomo, kto do kogo mówi lub przez odwrócony szyk zdania. Dużo słów do opisu prostej rzeczy kojarzyć się nam może z bardziej elegancką, formalną formą. Nie bójmy się używać prostszego, konwersacyjnego języka. Jak możesz wyłapać ten błąd w swoich tekstach? Poszukaj rzeczowników odczasownikowych, jak „spożywanie”, „poplamienie” (czyli bezosobowe) i przekształć je do odpowiedniej formy. Ważne, aby zweryfikować również czy w tym tekście przyjmujesz formę komunikacji w pierwszej lub trzeciej osobie, np. „Firma X posiada w swojej ofercie…”.

styl pisania dłoń trzyma zatemperowany ołówek i pisze w zeszycie

4. Bądź konkretny

To chyba jedna z najważniejszych zasad. Po co pisać teksty, z których nic nie wynika? Sięgając po artykuł na Twoim blogu czy wchodząc w zakładkę produktową, czytelnik chce się czegoś dowiedzieć o firmie lub o produkcie. Niestety, często spotykamy się z frazesami, które dostarczają mu niewiele informacji (lub wcale). Dla przykładu, czym są właściwie mityczne „przyczyny techniczne” lub „szeroka gama produktów o różnym zastosowaniu”? Inną kwestią jest używanie słów, które na pierwszy rzut oka są w porządku, ale nie wiemy do końca, co właściwie oznaczają, np. każdy z nas może mieć swoje wyobrażenie „profesjonalnej usługi” i interpretuje je, jak chce. Siłą prostego, konkretnego przekazu jest to, że budzi jedno jasne i pożądane przez nas skojarzenie. Jest to szczególnie istotna cecha w tekstach dla branży B2B.

5. Obrazuj kontekst.

Warto to robić, szczególnie w przypadku podawania danych, np. chwaląc się konkretną liczbą osób, które odwiedziły Twoją stronę internetową czy zostały Twoimi klientami. Duże liczby robią wrażenie, ale powyżej jakiejś wysokości tracą swoją siłę. Należy zatem uświadomić klienta, z jaką skalą mamy do czynienia. Musimy pomóc mu zobrazować sobie tę wielkość, np. powiedzieć, że 40 tys. zamówień dokonanych w Twoim sklepie to tyle, ile jest miejsc siedzących na stadionie piłkarskim lub jesteśmy drugim co do wielkości producentem jakiegoś sprzętu. Organizacje charytatywne lub zbiórki często używają porównania wysokości kwoty wsparcia do kubka kawy na mieście, czyli kwoty 10-15 zł. Takie porównanie do czegoś, co klient zna, działa na jego podświadomość i nadaje tej informacji odpowiednie znaczenie.

 

To tyle. Mam nadzieję, że moje wskazówki okażą się przydane, a artykuł zainspiruje Cię do pracy nad udoskonaleniem swojego stylu. Pamiętaj, to nie sprint, a raczej odcinkowy maraton! Jeśli poszukujesz wsparcia w tej kwestii, to jesteś pod właściwym adresem! Zajrzyj do naszej oferty szkoleniowej lub skontaktuj się z nami! 🙂 

Ten temat może również Ciebie zainteresuje?

Nie oszukujmy się – nie zawsze mamy czas na budowanie swojej marki eksperta na LinkedIn. Przytłacza nas praca, obowiązki domowe albo po prostu nie chce nam się tworzyć dopieszczonych treści.

Tworzysz treści, ale nie przekłada Ci się to na sprzedaż? Dowiedz się jak tworzyć content, który sprzedaje.

Content Marketing to proces, który skupia się na tworzeniu i dystrybucji treści. Celem jest zrozumienie i zaspokojenie potrzeb naszego klienta! Strategia Content Marketingu to realizacja postawionych celów, dystrybucja wartościowych treści oraz ciągłe ulepszanie działań.