Wróć do poprzedniej strony

10 najgorszych błędów w programie Employee Advocacy

Każda firma (dosłownie – każda!) ma wśród pracowników ekspertów dysponujących wiedzą, którą warto wykorzystać do promowania marki oraz budowania wizerunku organizacji. Employee Advocacy, czyli komunikowanie naszej oferty w social mediach poprzez ekspertów wewnętrznych, to dziś jedno z najskuteczniejszych narzędzi w rękach marketerów i działów sprzedaży.

Typowe błędy w budowaniu strategii Employee Advocacy

Profesjonalny program Employee Advocacy buduje zaufanie oraz rozwija świadomość marki (cele działu marketingu), a co za tym idzie – pozwala zwiększyć sprzedaż (cel działu handlowego) lub pozyskać do współpracy utalentowanych ludzi (cel działu HR). Gdy uwydatniasz kompetencje i doświadczenie pracowników, którzy w imieniu firmy dzielą się wartościowymi treściami w social mediach, w „naturalny” sposób wspierasz markę

Czy każdy program Employee Advocacy realizuje założony cel i jest powodem do dumy w marketingowym portfolio projektów? Odpowiemy szczerze – nie każdy. Jak w każdej marketingowej aktywności, na efekt możesz liczyć tylko przy dobrym planie, skutecznym wdrożeniu i stałym korygowaniu obranego kursu. Im więcej krytycznych błędów popełnisz, tym większe ryzyko niepowodzenia programu. Ponieważ najlepiej uczyć się na błędach innych, zebraliśmy dla Ciebie dziesięć najgorszych (naszym zdaniem) błędów popełnianych podczas wdrażania programu. Wracaj często do tej ściągawki!

employee advocacy kkobieta w swetrze pracuje na laptopie

Na potrzeby tego wpisu, pracowników zaangażowanych w program Employee Advocacy będziemy nazywać “ambasadorami”.

1. Postrzeganie pracowników jak „nadawców” firmowej reklamy. Powiemy od razu – to nie zadziała. Powielisz tylko to, co już nie funkcjonuje (albo działa słabo) w oficjalnych kanałach komunikacji.

2. Stawianie brandu firmy na pierwszym miejscu. Gdy wdrażasz program, licz się z tym, że pracownik zawsze będzie chciał najpierw zrealizować cele osobiste. Nawet jeśli dostarczasz wartościowy content, a ambasador nie widzi korzyści z dzielenia się nim ze swoją siecią, zachowaj otwartą głowę i rozmawiaj o modyfikacjach oraz osobistych celach ambasadora.

3. Nieoszacowanie wysiłku i zasobów potrzebnych do skutecznej realizacji programu. Jeśli wdrożysz program, musisz zadbać o czas, zespół oraz środki konieczne do przygotowania treści, materiałów video i grafik. Brak planu i podejście „jakoś sobie poradzimy” okaże się źródłem stresu i frustracji szybciej, niż zakładasz.

4. Wdrożenie programu w trudnym momencie w firmie. Jeśli Twój zespół nie składa się w większości z fanów Twoich produktów lub mierzysz się z niskim zaangażowaniem, uruchom program Employee Advocacy dopiero gdy rozwiążecie krytyczne problemy.

5. Udział w programie z obowiązku. To nie tylko nieetyczne, ale także pozbawione sensu. O wiele lepiej postawić na autentycznych rzeczników Twojej marki, niż obserwować potem niskie zaangażowanie pracowników.

6. Pominięcie etapu przeszkolenia ambasadorów. Możesz zakładać, że „każdy ogarnia social media”, ale – uwierz nam – tak nie jest! Poziom kompetencji potrzebnych do długofalowego udziału w programie trzeba zweryfikować i w razie potrzeby zapewnić szkolenie.

7. Oczekiwanie natychmiastowych rezultatów. Employee Advocacy to nie sprint, raczej maraton. W zależności od punktu wyjścia potrzebujesz przynajmniej 6–9 miesięcy, aby program zadział.

8. Brak koordynacji programu i codziennego wsparcia. Początkowy entuzjazm ambasadorów nie wystarczy, aby program skutecznie działał przez wiele miesięcy. Koordynator musi wyłapać trudne momenty, jak np. brak czasu ze strony ambasadora, spowodowany nowymi obowiązkami lub pojawieniem się dziecka w rodzinie. Stale monitoruj zaangażowanie w program i zawsze oferuj wsparcie. W ostateczności – tymczasowo zaproś inne osoby do udziału w programie.

9. Złe zakomunikowanie wdrożenia programu w firmie. To skutkuje nieporozumieniami, ale też zaangażowaniem niewłaściwych ludzi i – co gorsza – brakiem udziału tych właściwych. Fantastycznie, jeśli w komunikację na temat programu włączy się management.

10. Na koniec – torpedowanie inicjatywy i kreatywności ambasadorów lub krytyka innych publikowanych przez nich treści. O ile ambasador nie publikuje czegoś, co stoi w jawnej sprzeczności z uzgodnioną linią komunikacji, nie ingeruj. Pamiętaj, że to nadal osobisty profil np. na LinkedIn i poza udziałem w programie, ambasador wiedzie niezależne życie on-line, do czego ma pełne prawo.

 

Dzielimy się wiedzą, dobrymi praktykami i doświadczeniem naszego zespołu – od lat prowadzimy programy Employee Advocacy dla firm z różnych branż. Wiemy, jakie rozwiązania się sprawdzają, ale także kto i w jakim czasie może skorzystać z wprowadzenia Employee Advocacy do swojej strategii komunikacji. Jeśli chcesz porozmawiać o wdrożeniu programu, zapraszamy do kontaktu.

Ten temat może również Ciebie zainteresuje?

Czy zastanawialiście się, dlaczego promocja firm w social mediach idzie często w parze z budowaniem marek osobistych ich pracowników? Dzieję się tak, ponieważ z roku na rok zaufanie do mediów czy marek maleje.

Aby móc ocenić efektywność programu Employee Advocacy, trzeba umieć mierzyć jego. Dzięki temu można przeprowadzić analizę działań.

Entuzjazm wzbudzony pierwszymi aktywnościami w social media, zasięgami, komentarzami i dyskusjami, szybko mija. Zadania związane z programem ambasadorskim przestają być miłą odmianą, a stają się jednym z wielu codziennych obowiązków naszych pracowników. Jak pobudzać ich do działania i utrzymać zaangażowanie?