Strategia Inbound Marketing ma na celu wyjście naprzeciw oczekiwaniom odbiorców? Co to oznacza? Publikowanie i dostarczanie takich materiałów, jakich faktycznie poszukują czytelnicy blogów czy obserwatorzy mediów społecznościowych. 

 

Marketing za przyzwoleniem 

Pozornie to całkiem proste i oczywiste – przecież wszystkie firmy starają się dostarczać właśnie takie treści. W czym zatem tkwi szkopuł? W tym, aby cały szereg działań był odpowiedzią na realne pytania konkretnych użytkowników. Nie naszym wyobrażeniem o tym, czym mogliby się oni zainteresować. W tym założeniu Klient sam ma dotrzeć do tego, czego potrzebuje. Rola marki jest tutaj pasywna – nie reklamujemy się agresywnie, nie zasypujemy wiadomościami ani nie podsyłamy rabatów wyskakujących z lodówki. Celem tego rodzaju działań jest zbudowanie zaangażowania oraz trwałej relacji odbiorców z marką. Są one skoncentrowane na wykorzystywaniu narzędzi, które docierają do ludzi za ich przyzwoleniem, np. obserwatorów mediów społecznościowych czy subskrybentów newslettera. 

 

Zasięg czy efekt? 

Zadajmy sobie pytanie: czy chcemy dotrzeć do (jakichś) odbiorców, czy do zainteresowanych naszą marką odbiorców? Media społecznościowe dają nam możliwość dotarcia do różnorodnych grup, z całego świata, o różnych preferencjach i stylach życia. Dziś są to już standardowe kanały komunikacji – poznaliśmy je i wiemy, jak posługiwać się nimi efektywnie. Umówmy się, posiadanie przez firmę profilu na Facebooku czy Linkedinie nie jest już przewagą konkurencyjną, a tym bardziej ekstrawagancją. To popularne narzędzie marketingowe. Jak go wykorzystywać efektywnie? 

 

Precyzyjna komunikacja 

Nie „zakochujmy się” w zasięgach. Faktycznie, to istotny miernik sukcesu, jednak nie ma on kluczowego znaczenia. Dlaczego? Wyobraźcie sobie post poradnikowy na temat wyboru kosmetyków dla dzieci, który trafia do 15-letnich chłopców, zainteresowanych piłką nożną. Zasięgi zrobione, ale ani sprzedaż, ani rozpoznawalność marki w grupie docelowej nie wzrasta. Pudło! Po to, aby uniknąć takich sytuacji, powstał Inbound Marketing. Komunikacja skierowana do sprecyzowanej grupy być może przyniesie mniej spektakularne efekty jeśli chodzi o zasięg, jednak w finalnym rozrachunku z pewnością zaangażowanie w relację z marką będzie większe. Jeżeli wykorzystamy bloga firmowego, newsletter czy social media zwracając się do naszych obserwatorów, mamy gwarancję, że mówimy do ludzi, którzy chcą nas słuchać. 

 

Nieagresywna sprzedaż 

Nie lubimy, gdy próbuje nam się coś wcisnąć. Coraz mniej ufamy reklamom i samym markom. Chętniej za to sami poszukujemy informacji na temat produktów czy firm, z których usług chcemy skorzystać. Zamiast atakować reklamami i popupami, warto zastanowić się, jak dotrzeć do odbiorców w nienahalny sposób. Zbudować rozpoznawalność marki, wypozycjonować firmowego bloga w wyszukiwarce czy zbudować lojalną społeczność w Social Mediach. 

 Liczą się ludzie

Inbound Marketing stawia na jakość odbiorców. Ich autentyczne zaangażowanie i długofalowa relacja z marką są nadrzędnym celem. Z pewnością nie w każdej firmie tego typu strategia dobrze się sprawdzi. Przykładowo, marki z branż FMCG czy telekomunikacji mają bardzo szerokie grupy docelowe – i to się sprawdza. Jeżeli jednak nasza grupa docelowa jest dobrze sprecyzowana, a budżety reklamowe nie są sześciocyfrowe, warto zastanowić się, czy Inbound nie jest lepszym, mniej agresywnym rozwiązaniem. W końcu komunikację tworzą ludzie, powinna ona zatem ewoluować razem ze zmianą ich zachowań. 

Marlena Stremler – Digital Marketing Leader

Copyright 2018 SocialCube. Wdrożenie